Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FUJI PRO 400H. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FUJI PRO 400H. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 maja 2012

CZTERY LATA I KONIEC

*** by [Kraftsman]
***, a photo by [Kraftsman] on Flickr.
Enough is enough, jak mawiali starożytni Rosjanie. Wczoraj minęła czwarta rocznica mojego bloga. Tymczasem pisanie w nim przychodzi mi z coraz większym trudem.  Powodów jest wiele, ale mówiąc najprościej… wygląda na to, że dotarłem do mety.  Blog miał dokumentować proces mojej fotograficznej samoedukacji i to zadanie spełnił, na swój dziwny, chaotyczny sposób. Nie chcę powiedzieć, że proces mojej fotograficznej edukacji się zakończył. Nie zakończył się a fotografia weszła na stałe do mojej codzienności (i tak już raczej zostanie). Jednak moja przygoda z fotografią weszła w nowy etap, do którego konwencja tego bloga przestała już z jakichś powodów pasować.

Gdy nie ma się nic więcej do powiedzenia należy podziękować za uwagę i się pożegnać. Dziękuję więc i żegnam.

KONIEC

sobota, 10 grudnia 2011

CHYBA TEGO SZUKAŁEM


***, a photo by [Kraftsman] on Flickr.
Pierwszy kontakt z filmem Fuji PRO 400H. Ciepły, wierny, naturalny. Wygląda jak koniec wędrówki. Chyba tego właśnie szukałem.

To się nawet dobrze składa. Bo nie ma już więcej kolorowych filmów na rynku. Coś przegapiłem?