sobota, 14 maja 2011
CHILL OUT
Fotografowanie nie zaprząta mi teraz głowy tak mocno jak to bywało. Gorączka odeszła na razie. Środek ciężkości moich myśli odpłynął w nieco inne miejsca, ale fotografia nie zniknęła za horyzontem. Błyszczy sobie w oddali a ja do niej czasem się uśmiechnę. Oko puszczę.
poniedziałek, 9 maja 2011
WEZMĘ SIĘ
poniedziałek, 14 marca 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)