niedziela, 18 października 2009

PORTRET OD STÓP DO GŁOWY

W fotografii najbardziej interesują mnie twarze i właśnie twarze dotychczas uparcie fotografowałem. I chyba niewiele poza nimi. Przepis na łatwy portret, droga na skróty do duszy. Taka wąska specjalizacja, trochę jakbym robił jedno zdjęcie przez całe życie. I jakby ciągle się nie udawało.

A gdyby tak z tym skończyć? Nie iść dalej na łatwiznę.



flickr | digart

2 komentarze:

krzychu pisze...

no i supcio.
ja zawsze podziwiam portrety środowiskowe. trudna sprawa. ale może kiedyś będę w stanie coś takiego wyprodukować ;)

Carina Felice pisze...

absolutly lovely photo.

:)

Wystąpił błąd w tym gadżecie.