piątek, 19 marca 2010

O WYCIEKANIU POTRZEB

Powoli wycieka ze mnie potrzeba pisania bloga.  Umiera on we mnie powoli ale raczej nie w boleściach.  Odchodzi z uśmiechem na twarzy.  Właściwie nie wiem dotąd nawet po co go utworzyłem.  Coś w środku mnie popchnęło, potem okazało się, że jest z tym sporo zabawy, teraz znowu czuję, że baterie się wyczerpują.  Przynajmniej w tej formule.  Chyba boję się też zasklepienia w powtarzalności.

Nie wykluczam całkiem, że raz na jakiś czas jeszcze tu powrócę.  Oczywiście nie przestaję fotografować.

4 komentarze:

agaw pisze...

śliczne światło - pozdrawiam

odzwierciedlenie pisze...

Piękne zdjęcie. Wróć...

krzychu pisze...

o, dobre, normalne zdjęcie. aż miło popatrzeć.
co do potrzeby pisania 'bloga' - praktyka jest dość prozaiczna: raz kręci to bardziej, w innych fazach mniej. teraz masz fazę schyłkową. ale to się zmieni.

Pchełka pisze...

fajny blog...na temat i zdjęcia...podpisuję się pod krzychem..coś w tym jest też tego doświadczam..nie rezygnuj :))

Wystąpił błąd w tym gadżecie.