Ostatnie z tej rolki. Chociaż nie! Mam jeszcze jedno, ale na razie zostanie w szufladzie. Jutro sobota. Zajrzę do lodówki i coś tam załaduję do araxa. Jeszcze się zastanawiam co to będzie. Wybór nie jest wielki ale jakiś jest.
Bardzo podobają mi się kolory Superii X-tra. Kolejny raz kiedy Fuji bije Kodaka na głowę. Albo tylko mnie się tak wydaje.
piątek, 14 października 2011
sobota, 1 października 2011
TRENING ŻYCIA
Tak, robię ciągle to samo zdjęcie. Już o tym pisałem i wprost się do tego przyznaję. Tylko to jedno zdjęcie mnie interesuje i tylko dla niego mam ochotę wkładać film do aparatu, ustawiać światło.
Coś się w tym moim zdjęciu ciągle odrobinę zmienia. Odrobinę. Ale nie dajcie się nabrać. Chodzi niezmiennie o to samo. A o co?
Może o systematyczny i konsekwentny trening, który po latach może przynieść biegłość. Jak powtarzanie przez całe życie tej samej piekielnie trudnej techniki walki. Jakiegoś wyrafinowanego uderzenia, o którym wiemy wszystko ale dopiero po wielu latach praktyki umiemy je prawidłowo wykonać.
Coś się w tym moim zdjęciu ciągle odrobinę zmienia. Odrobinę. Ale nie dajcie się nabrać. Chodzi niezmiennie o to samo. A o co?
Może o systematyczny i konsekwentny trening, który po latach może przynieść biegłość. Jak powtarzanie przez całe życie tej samej piekielnie trudnej techniki walki. Jakiegoś wyrafinowanego uderzenia, o którym wiemy wszystko ale dopiero po wielu latach praktyki umiemy je prawidłowo wykonać.
Etykiety:
ANALOGOWO,
FUJI SUPERIA 400,
PORTRET,
Z GŁOWY WŁASNEJ
środa, 28 września 2011
80MM, CHYBA 2.8
Przy takich okazjach widać jak na dłoni wyższość średniego obrazka nad małym, a także wyższość filmu na matrycą cyfrową. Mój biedny D700 podkulił ogon i patrzy na mnie zawstydzony z kąta. W identycznych warunkach oświetleniowych Arax wyprodukował kwadrat, który bije na głowę cyfrowy obrazek z mojego wcześniejszego postu.
Pierwszy kontakt z filmem FUJI Superia X-tra 400 zaliczam do udanych. Kolory wydają się bardzo naturalne (nieco obniżyłem nasycenie), co jest wynikiem nowego, wynalezionego dziś sposobu ustawiania kolorów skanowania. Powinienem chyba ponownie zeskanować kilka zdjęć utrwalonych na Kodaku Portra. Ciągle udaje mi się uczyć obsługiwać własny skaner i dokonywać odkryć.
Jeszcze jeden mały kroczek.
Pierwszy kontakt z filmem FUJI Superia X-tra 400 zaliczam do udanych. Kolory wydają się bardzo naturalne (nieco obniżyłem nasycenie), co jest wynikiem nowego, wynalezionego dziś sposobu ustawiania kolorów skanowania. Powinienem chyba ponownie zeskanować kilka zdjęć utrwalonych na Kodaku Portra. Ciągle udaje mi się uczyć obsługiwać własny skaner i dokonywać odkryć.
Jeszcze jeden mały kroczek.
Etykiety:
ANALOGOWO,
FUJI SUPERIA 400,
PORTRET,
ZAJĘCIA PRAKTYCZNE
Subskrybuj:
Posty (Atom)
![*** by [Kraftsman]](http://farm7.static.flickr.com/6112/6244078199_2aa47b55de.jpg)
![*** by [Kraftsman]](http://farm7.static.flickr.com/6010/6200374602_f56a3976d3.jpg)
![*** by [Kraftsman]](http://farm7.static.flickr.com/6157/6193293490_5087aea52f.jpg)