środa, 17 grudnia 2008

ARCHIWUM

Nie należę do osób, które robią setki zdjęć za każdym razem, gdy wpada im do ręki aparat. Raczej kilka, kilkanaście. Więcej - kilkadziesiąt - może tylko wtedy, gdy idę w plener albo porozstawiam lampy z konkretnym planem działania w głowie. No więc mimo, iż jestem raczej detalistą niż hurtownikiem ze zdziwieniem zauważyłem kilka tygodni temu, że wielkość mojego archiwum przekroczyła sto gigabajtów. Trzeba się było rozejrzeć za nowym dyskiem.

Po każdym zrzucie z aparatu dokonuję wstępnej selekcji zdjęć, to jest otagowuję te wybrane do dalszej pracy. Każdy wybraniec zostaje wywołany do jotpega, czasem w kilku wersjach, reszta zaś ginie zapomniana w otchłaniach przestrzeni dyskowej. Mogę do nich w każdej chwili wrócić, choć prawie nigdy tego nie robię. Mimo tego staram się nie usuwać zdjęć, niech leżą; przy dzisiejszych cenach pamięci jest to koszt pomijalny.

Wybranym zdjęciom przydzielam wedle własnego widzimisię gwiazdki w liczbie od jednej do pięciu. Tu trzygwiazdkowa Polcia na przykład.


Gwiazdki ułatwiają poruszanie się w archiwum. (Zauważyłem przy tym, że z biegiem czasu zmienia się w mojej głowie się ocena poszczególnych zdjęć. Bywa że jednogwiazdkowiec staje się trzygwiazdkowcem albo na odwrót.) Z kilku najlepszych wybieram sobie kandydata do ewentualnej publikacji na blogu lub na forum.

No i jeszcze kopia zapasowa. Do tego potrzebny jest dysk zewnętrzny, który nie spali się nam razem z komputerem w razie przepięcia. Co pewien czas przewalamy na niego całe archiwum jednym ruchem ręki i jesteśmy obsłużeni.

2 komentarze:

korulka pisze...

Jaki program najlepiej obsługuje archiwum? Bo szukam czegoś, co pomoże mi w selekcji i szybkim szukaniu zdjęć, np. tematycznie.
Będę wdzięczna za odp, czego Pan używa.

pozdrowienia z okolic Krakowa ;)

Kraftsman pisze...

Picasa do JPG, ViewNX/CNX2 do nikonowskich NEF-ów.

Wystąpił błąd w tym gadżecie.