
Problemy logistyczne zawodowych fotografów interesują mnie w minimalnym zaledwie stopniu. Jako fotograficznego naturszczyka - najmocniej interesuje mnie natomiast to w jaki sposób tanio, szybko i łatwo wygenerować wysokiej jakości światło. I na szczęście o tym właśnie jest ta książka.
Na przystawkę otrzymujemy przegląd dostępnych urządzeń potrzebnych każdemu minimaliście. Lampy błyskowe, technologie umożliwiające zdalne ich wyzwalanie, statywy i inne (dość pomysłowe) urządzenia służące do mocowania lamp, parasolki, filtry a nawet fotograficzne torby podróżne, a wszystko odchudzone, dietetyczne, przeniknięte filozofią łatwej przenośności. Danie główne to opis sposobów korzystania z tych urządzeń, zaś deser to tzw. case studies, czyli szczegółowa analiza procesu powstawania wybranych zdjęć wraz ilustracjami tzw. back-stage'u, w tym planem rozmieszczenia poszczególnych lamp i innych akcesoriów.
Najmocniejszą stroną tej książki jest jej praktyczny, rzemieślniczy wręcz wymiar. Koncentruje się w pierwszej kolejności na sprzęcie i sposobach korzystania z niego, w drugiej na samych zdjęciach. Jest trochę jak podręcznik do nauki zawodu. I jako taką można ją polecić.
**** Minimalist Lighting: Professional Techniques for Location Photography; AUT. Kirk Tuck, Amherst Media 2008.